Najstarszym znanym ustrojem społecznym jest wspólnota pierwotna. Poziom sił wytwórczych umożliwiał wówczas człowiekowi zapewnienie nader skąpych środków utrzymania, przy wytężonej pracy wszystkich zdolnych do niej członków społeczności. Bardzo silna była zależność człowieka od warunków przyrodniczych. Obrona przed niebezpieczeństwami i zdobywanie pożywienia wymagały ścisłego współdziałania wszystkich. W tych warunkach nie znano prywatnej własności, a różnice między członkami wspólnoty wynikały z cech naturalnych (wiek, płeć), nie zaś społecznych. Stosownie do tego dokonywano podziału dóbr, tak że w pierwszej kolejności musiały zostać zaspokojone podstawowe potrzeby osób, od których zależał byt całej gromady.
Kolektywny charakter ówczesnej gospodarki narzucony był przez słabość człowieka i ograniczone możliwości zdobycia pożywienia. W skali całej gromady człowiek produkował przeciętnie tyle, ile zużyć musiał na swe utrzymanie; nie istniał zatem żaden produkt dodatkowy, czyli nadwyżka wytworzona ponad to, co wytwórca potrzebował dla siebie.
Odpowiednio kształtował się też świat pojęć ludzkich. Wielka zależność od sił przyrody uzewnętrzniała się w systemach wierzeń, które nakazywały czcić żywioły, decydujące o życiu i śmierci. Normy postępowania nie obejmowały wielu dziś obowiązujących nakazów lub zakazów. Wobec tego, że nie znano własności prywatnej, członkom wspólnoty pierwotnej obce było pojęcie kradzieży, istniały zaś normy wynikające z ówczesnych warunków życia, zwłaszcza powszechny obowiązek udzielania pomocy wędrowcom i zaopatrzenia ich w żywność; od tego bowiem mogło zależeć życie tych, którzy znaleźli się z dala od swej gromady.
Rozwój sił wytwórczych, czyli doskonalenie narzędzi oraz umiejętności produkcyjnych ludzi, powodował stopniowy wzrost ilości produktów, które mógł wytworzyć jeden człowiek. Z biegiem czasu pojawiał się więc, początkowo w niewielkich rozmiarach, produkt dodatkowy, gdyż jeden człowiek mógł wytworzyć więcej, niż było to niezbędne do jego utrzymania. W tym stanie rzeczy ukształtowały się materialne warunki powstania nierówności społecznych.
Człowiek, który wytwarzał więcej niż sam spożywał, przedstawiał pewną wartość. Jeńców, schwytanych w konfliktach między sąsiednimi gromadami ludzkimi, można było zatrudnić, a produkt dodatkowy pomnażał dobrobyt zwycięzców. Kształtowały się także wewnętrzne różnice społeczne. Zatargi z sąsiadami powodowały wyodrębnianie się drużyny wojskowej wraz z jej dowódcą, utrzymywanej przez pozostałych członków wspólnoty. Podobnie z darów, przeradzających się stopniowo w stałe daniny, utrzymywał się kapłan.
Wzrost wydajności pracy spowodował też, że wspólną pracę całej społeczności mogła zastąpić praca rodzin w wyodrębnionych gospodarstwach. Na tej podstawie kształtowała się własność prywatna. Umożliwiła ona powstanie różnic zamożności wewnątrz społeczeństwa. Rozwój sił wytwórczych i wzrost produkcyjności pracy stworzyły więc warunki rozkładu ustroju wspólnoty pierwotnej. Wewnątrz niej narastały różnice między ludźmi, wynikające nie z przyczyn naturalnych, lecz z odmiennego położenia społecznego.
Luty 12th, 2011 at 13:07
Dałoby radę rozwinąć ten temat?
Marzec 1st, 2011 at 02:08
Daj spokoj, to najprostsze zagadnienie
Maj 15th, 2011 at 01:08
Zgadzam się. Wrzućcie coś proszę o rozwoju prawa pracy, bo nie widze, żeby cos było.