Położenie angielskiej klasy robotniczej

Author: admin  //  Category: Wydział

Wraz z rozwojem fabryk zwielokrotniło się zapotrzebowanie przemysłu na siłę roboczą, a równocześnie liczne rzesze rzemieślników, którzy nie wytrzymywali konkurencji ze znacznie tańszą produkcją maszynową utraciły środki do życia. W ogromnej większości zostali oni stopniowo przekształceni w proletariat fabryczny, którego cechą podstawową był brak możności zdobycia środków do życia drogą inną niż poprzez sprzedaż swej siły roboczej. Rzemieślnicy decydowali się więc na pójście do pracy w fabrykach dopiero w momencie, gdy warsztaty nie mogły już zapewnić im nawet minimum egzystencji.

Dla spauperyzowanych rzemieślników przejście w szeregi robotników fabrycznych było koniecznością, ale równocześnie wielką klęską życiową. Doświadczenia zawodowe gromadzone przez wiele lat na ogół nie były potrzebne przy obsłudze maszyn. Co więcej, praca w fabryce, gdzie często bardzo wysokie kwalifikacje rzemieślnika nie miały znaczenia, przynosiła dochody znacznie niższe od uzyskiwanych poprzednio. Również warunki pracy w fabryce były bez porównania gorsze niż w zakładach rzemieślniczych. Stąd zrodził się w Anglii ruch skierowany przeciwko maszynom, w których tracący zajęcie upatrywali głównego swego wroga. Wydawało się im, że zniszczenie maszyn umożliwi powrót do dawnego trybu życia. Na tym tle powstał ruch zwany „luddyzmem”. Nazwa ruchu pochodziła od mitycznej postaci Ned Ludda, który rzekomo pierwszy miał zburzyć maszynę. Nasilenie ruchu luddystów przypadało na lata 1812—-1815; został on krwawo stłumiony przez rząd. Za świadome niszczenie maszyny wprowadzona została kara śmierci. Mimo to luddyści demolowali urządzenia mechaniczne, wierząc, że uda im się w ten sposób zawrócić proces dziejowy. Nie rozumieli bowiem zasadniczej prawidłowości rozwoju ludzkości, której podstawową tendencją jest dążenie do coraz pełniejszego zaspokajania potrzeb. Proces ten nigdy nie przebiegał w historii drogą prostą. Mimo że rozwój maszyn spowodował początkowo znaczne pogorszenie warunków bytu ludności pracującej, był zjawiskiem postępowym gospodarczo i dlatego nie mógł zostać powstrzymany ani przez konserwatywne cechy, ani też przez luddystów. Pogorszenie warunków bytowych stanowiło rezultat wzrostu wyzysku w warunkach gospodarki kapitalistycznej, co przejawiało się w postaci spadku zarobków, przedłużania czasu pracy, masowego zatrudniania kobiet i dzieci.

Warto też wspomnieć, że walka z maszynami była nieodłączną konsekwencją rewolucji przemysłowej we wszystkich krajach. Oprócz Anglii miała miejsce na przykład i we Francji (powstanie tkaczy w Lyonie w 1831 r.) i na Dolnym Śląsku w 1844 r., i w Łodzi w 1861 r. Spauperyzowani rzemieślnicy oraz dawni pracownicy manufaktur nie zaspokajali zapotrzebowania fabryk na siłę roboczą. Jej podstawowym rezerwuarem stawała się wieś, skąd przybywali do miast chłopi, pozbawieni majątku w związku z „grodzeniami”.

Napływ ludności ze wsi do miast i bezrobocie wśród rzemieślników powodowały spadkową tendencję płac realnych, znacznie pogłębianą przez możliwość wykorzystywania w fabrykach niewykwalifikowanej, nisko opłacanej pracy kobiet i dzieci. Warto podać, że kobiety otrzymywały około 50°/o płacy robotnika-mężczyzny, a dzieci około 20%. Na rynku pracy powstawała ostra konkurencja, którą wykorzystywali kapitaliści m.in. do obniżania płac, co pogarszało sytuację proletariatu. Poza obniżką płac realnych, przedłużano dzień pracy, wprowadzano kary za niedokładne wykonanie pracy itd. Na przykład w Manchesterze w celu intensyfikacji pracy, w regulaminach fabrycznych zabraniano robotnikom pod groźbą wysokiej kary pieniężnej i kar cielesnych podchodzenia w czasie pracy do okien, picia wody, mycia się, odzywania się do innych pracowników itd.

W pierwszej połowie XIX w. obowiązywał w fabrykach 12—15-godzin- ny dzień pracy zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet, a początkowo również dla dzieci, przy czym zatrudniano je od 6—7 roku życia. Zdarzały się nawet sporadyczne wypadki pracy 16-godzinnej. Nie istniał żaden system ubezpieczeń ani chorobowych, ani inwalidzkich, ani starczych. Pracownik, który czasowo lub trwale utracił zdolność do pracy, pozostawiany był samemu sobie; nie znano też instytucji urlopów. Bardzo uciążliwy dla robotników był również jednostajny, podlegający niezmiernie ostrej dyscyplinie tok pracy, do którego ani rzemieślnicy, ani też ludzie pochodzący ze wsi nie byli przyzwyczajeni.

Tags: ,

3 Responses to “Położenie angielskiej klasy robotniczej”

  1. Ulik Says:

    Dzięki! Nigdzie indziej nie mogłem znaleźć tych informacji :)

  2. Weronika Says:

    W ogóle bardzo fajna stronka.

  3. Patryk87 Says:

    Zgadzam się – jak to dobrze rozpromujecie to będzie hit ;)